PORTFOLIO – Aktualne

Moje prace plastyczne rodzą się z podróży nie tylko geograficznych, ale przede wszystkim wewnętrznych. Inspiracje Azją nie są w nich dosłowne ani ilustracyjne. Nie ma tu pocztówkowych pejzaży ani oczywistych cytatów z ornamentyki. Jest natomiast doświadczenie przestrzeni, rytmu, ciszy i intensywności koloru, które pozostają w pamięci jak ślad po dźwięku gongu ,długo wybrzmiewający, skupiony, niemal medytacyjny

Dominującym elementem jest czerwień. To nie tylko barwa, to stan. W kulturach azjatyckich czerwień symbolizuje życie, szczęście, energię, odrodzenie, ochronę przed złem. W moich pracach staje się ona polem napięcia między siłą a ciszą, między ekspresją a kontemplacją. Intensywna, niemal pulsująca powierzchnia czerwieni nie jest jednolita drży, rozpryskuje się, oddycha. To kolor ognia i krwi, ale też kolor duchowego przebudzenia. Nie krzyczy, on promieniuje.

Na tle tej czerwieni pojawia się znak, kreska. Powtarzalna, rytmiczna, niemal kaligraficzna. Kreska w moich pracach jest jednostką czasu. Odmierza go jak kroki w klasztornym krużganku, jak paciorki modlitwy przesuwane między palcami. Powtarzana setki razy, staje się zapisem trwania. To gest prosty, ale konsekwentny. Minimalny, lecz znaczący. W swojej powtarzalności zbliża się do medytacji zen, każda kreska jest taka sama, a jednak inna. Każda jest świadectwem chwili, w której powstała.

Czas w Moich pracach nie jest liniowy, jest warstwowy. Nałożone struktury, przecinające się linie, zagęszczenia i rozrzedzenia budują przestrzeń, która nie ma początku ani końca. Czasami  turkusowa, chłodna forma w centrum kompozycji, jak otwarta szczelina lub prześwit – tworzy kontrapunkt dla czerwieni. Może być oddechem, może być wodą pośród ognia, może być ciszą w sercu intensywności. To przestrzeń wytchnienia, ale też tajemnicy.

Ognisty Rok Konia w tym cyklu staje się metaforą momentu przełomu. Czerwień symbolizuje energię zmiany, kreska jej kierunek, a forma, napięcie między ruchem a stabilnością.

To obrazy o wewnętrznej sile, ale też o kruchości chwili. O świetle, które pojawia się dokładnie tam, gdzie przecina je cień.Tworzę prace filozoficzne, niedosłowne, oparte na znaku i emocji. Interesuje mnie punkt równowagi między intensywnością a ciszą. Tam, gdzie ogień spotyka się z linią, rodzi się przestrzeń refleksji. Tam zaczyna się obraz.